czwartek, 25 sierpnia 2011

Dałam się zainspirować i ja:) Niedawno był taki konkurs na blogu Trikado de Krinjo

Od jakiegoś czasu mam na blogu licznik z flagami i zauważyłam, że u mnie też blisko pięciu jedynek.

Kto złapie licznik na samych jedynkach (ew. tuż obok) i prześle zdjęcie (PrintScrn;))dostanie ode mnie nagrodę - niespodziankę.

Posiadanie bloga nie jest konieczne, wystarczy adres mailowy.

Powodzenia:)

środa, 24 sierpnia 2011

Przedszkole, do którego idzie od września Gabrysia, zorganizowało dni adaptacyjne. Głównie dla trzylatków, ale dla nas też wszystko nowe, więc wybraliśmy się, żeby poznać.

Kazio i Gabrysia idą do przedszkola

Na początku było tak:

Gabrysia idzie do przedszkola

Uśmiechy takie trochę na siłę, bo przed nimi wielkie przeżycie, ale później już wszystko dobrze. Były koleżanki z osiedla, panie okazały się bardzo miłe i jeszcze mnóstwo zabawek...

Gabrysia w przedszkolu

Kazio w przedszkolu

Kazik bawił się chwilę, ale trochę nieswojo czuł się w tak dużej grupie. Gabrysia jak na razie ok. Zobaczymy od września. Ma być angielski, tańce, gimnastyka korekcyjna, logopeda.

To teraz zabieram się za szydełkowanie zamówień, trzeba na to wszystko zarobić;)

 

poniedziałek, 22 sierpnia 2011

Tak właściwie to lecę w kulki.

Firaneczka podoba mi się bardzo, ale zupełnie nie miałam pojęcia, jak wygląda to od strony technicznej. O początkach pisałam TU. Skończyłam górny pas, zaczęłam obrabiać pompony i okazało się, że po przyczepieniu plączą się niemiłosiernie*. Różne sposoby przechowywania na płasko nie zdały egzaminu - trzeba to powiesić. Jedno okno miałam "łyse", więc szybko haczyki, pałąk do zazdrostek, rozplątałam kulki i... klops. Oryginalny przepis nie przewidywał mocowania jako zazdrostki, wcześniej się nie dopatrzyłam. Dwa dni robiłam dodatkowe rzędy, żeby to jakoś powiesić. Teraz wygląda tak:

firaneczka1

firaneczka2

Staram się codziennie zrobić chociaż jeden kulkowy sznurek, ale różnie to bywa. Po godzinie dłubania takim małym szydełkiem bolą oczy:/

Zostało do obszydełkowania jeszcze tyle:

kulki do firaneczki

* Kiedyś, gdy z dziećmi byliśmy na wsi, gospodarz opowiadał, że musi naprawić dach stodoły, bo w czasie deszczu niemiłosiernie przecieka. Moje dziecię, wówczas pięcioletnie, stwierdziło bez namysłu: To trzeba coś zrobić, żeby przeciekało miłosiernie...

sobota, 20 sierpnia 2011

Uwielbiamy knedle. To chyba jedyne "kluchowe" jedzenie, które z jednakową frajdą lepię i zjadam. W starych "Poradnikach domowych" znalazłam kiedyś przepisy na trzy rodzaje ciasta: ziemniaczane, twarogowe i ptysiowe. Ziemniaczane robię już od kilku lat- ciasto w sumie jak na kopytka, ale nie do końca pasowało mi do słodkich owoców. Jakieś dwa tygodnie temu wypróbowałam twarogowe i to chyba jest to.

Dziś lepiłam kule razem  z dziećmi.

Knedle z ciasta twarogowego

(na ok. 20 knedli)

20dag miękkiego twarogu

20dag mąki pszennej

żółtko, sól

1/2 szkl. mleka

owoce do nadziewania: truskawki, śliwki-bez pestek

śmietana, cukier

W miseczce rozgniatamy twaróg, dodajemy żółtko (wbiłam całe jajko), mąkę i tyle mleka, aby składniki dobrze się połączyły. Z uzyskanego ciasta robimy knedle. Wg mnie najwygodniej odrywać po kawałku, rozpłaszczyć w dłoni i takim oblepiać owoc. Gotowe wkładamy do lekko osolonej wody i gotujemy 3-4 minuty. Po wypłynięciu na powierzchnię wyjmujemy i podajemy z cukrem i śmietaną.

Gabrysia dołożyła sobie jeszcze trochę malin:)

Gabrysia zjada knedle

czwartek, 18 sierpnia 2011

Taka robótka relaksująco - porządkująca. Odpoczynek od większych i bardziej mozolnych rzeczy. Z przeznaczeniem na kapcie Gabrieli, ale w sumie niekoniecznie.

Poszło kilka kłębków akrylowych i akrylowo-mieszanych resztek i kawałek nogawki ze starych dżinsów - na częściową podszewkę i usztywnienie dna. Narzędzia: szydełko 3,5mm, igła do ręcznego szycia i druga do wełny, laleczka dziewiarska do zrobienia sznurka.

Mała zadowolona i to najważniejsze.

torebka1

torebka2

torebka3

Konstrukcja banalna - dół z prostokąta: łańcuszek z 20 oczek, na nim słupki aż do osiągnięcia pożądanej wielkości. Brzegi obrobiłam oczkami ścisłymi, każdy słupek z dłuższego boku prostokąta to 3 oczka.

Teraz "korpus": Krótsze boki robiłam słupkami, na granicy słupek reliefowy, później wzorek w słoneczka. Co dwa rzędy zmiana koloru.  Po zrobieniu 12cm wszyłam dżinsową podszewkę i zaczęłam zwężać krótsze brzegi - w każdym następnym okrążeniu przerabiałam po 2 słupki razem. Gdy został 1 boczny słupek, połączyłam słupki reliefowe i dalej przerabiałam tylko wzorem w słoneczka, rozdzielając boki jednym słupkiem reliefowym. Ozdoby i wyszywane literki to już czysta improwizacja.

Schemat szydełkowy:

schemat wzoru w rozetki


| < Sierpień 2018 > |
Pn Wt Śr Cz Pt So N
    1 2 3 4 5
6 7 8 9 10 11 12
13 14 15 16 17 18 19
20 21 22 23 24 25 26
27 28 29 30 31    
Zakładki:
1. Ciekawe blogi
2. Moje inspiracje
3. Sklepy włóczkowe
Mój adres mailowy
Free counters!