|
Blog > Komentarze do wpisu
Ciasteczka z kleiku ryżowegoKazimierz przeszedł na bardziej wyrafinowane menu i jedno opakowanie kleiku stało jakiś czas smętnie w kącie. Przypomniał mi się stary przepis, który polecała mi kiedyś koleżanka - ponad 10lat temu to było. Wygrzebałam zeszyt z przepisami, Gabrysia naszykowała miskę i fartuszki... Składniki: 1 op. kleiku ryżowego ( miałam takie 170g) 1 kostka masła (wzięłam 200g) 3 jajka- tu chyba czas nie zmienił gramatury 3 łyżeczki wiórek kokosowych ( u nas duuuża garść - jakieś 1/3 szklanki) cukier waniliowy ( miałam tylko aromat+2łyżeczki cukru) Wszystko wkładamy do miski i wyrabiamy (ręką!) na jednolitą masę. Formujemy kulki wielkości orzecha włoskiego, lekko rozpłaszczamy, a na środku kciukiem robimy wgłębienie - jak w kluskach śląskich. Układamy na blaszce w odstępach - ciastka nie rosną zbyt spektakularnie. Pieczemy w 180 stopniach na złoty kolor. W gorące ciasta nakładamy odrobinę dżemu - w zrobione wcześniej zaglębienia. Upiekłam tylko pół porcji, reszta nie zmieściła mi się na blasze, a w kolejce czekało jeszcze danie obiadowe. Uformowałam wałek i zamroziłam - może uda się je zrobić z plasterków jak zwykłe kruche ciastka. Były pyszne, chrupiące, słodkie w sam raz. Trochę za twarde dla mojego roczniaka, ale Gabrysi smakowały bardzo.
środa, 04 sierpnia 2010, noelka79
Tagi:
ciasteczka
TrackBack
|
|